Wolność słowa w Internecie jest zagrożona przez praktyki moderacji treści, które, choć oficjalnie nastawione na walkę z dezinformacją, często sprowadzają się do cenzury prewencyjnej. Wszystkie główne platformy społecznościowe, takie jak X, Facebook, Instagram, TikTok, YouTube czy LinkedIn, stosują narzędzia takie jak shadowbany, usuwanie treści, depriorytetyzacja czy etykietowanie, które ograniczają widoczność lub dostęp do określonych materiałów. Moderacja, często uzasadniana jako fact-checking, w praktyce prowadzi do tłumienia wypowiedzi uznanych za kontrowersyjne lub niezgodne z dominującymi narracjami, nawet jeśli nie naruszają one prawa.

Unijny Akt o Usługach Cyfrowych (DSA), choć wprowadził wymogi przejrzystości i odpowiedzialności platform, nie rozwiązuje problemu cenzury prewencyjnej, a w niektórych przypadkach może go nasilać, ponieważ moderacja sprowadzana do fact-checkingu i motywowana politycznie może prowadzić do nadmiernej ingerencji w wolność słowa.

Zaś wolność słowa, jako fundament demokratycznych społeczeństw, wymaga ochrony przed ideologicznie napędzanymi regulacjami, które pod pretekstem walki z dezinformacją mogą ograniczać pluralizm debaty.

Polska, wraz z Czechami, Cyprem, Hiszpanią i Portugalią, została pozwana przez Komisję Europejską do Trybunału Sprawiedliwości UE (TSUE) 7 maja 2025 r. za niewdrożenie DSA, w szczególności za niewyznaczenie koordynatora ds. usług cyfrowych z odpowiednimi uprawnieniami do 17 lutego 2024 r. Ten pozew uwypukla napięcie między unijnymi wymogami regulacyjnymi a krajowymi priorytetami w ochronie wolności słowa. Nadmierna regulacja, często motywowana ideologicznie, może prowadzić do zmniejszenia wolności wypowiedzi, szczególnie gdy prywatne platformy, pod presją kar, prewencyjnie cenzurują treści, aby uniknąć sankcji.

Polska powinna aktywnie bronić wolności słowa w Internecie, stojąc na straży wartości demokratycznych i przeciwstawiając się regulacjom, które mogą prowadzić do cenzury pod pozorem ochrony przed dezinformacją. Postępowania Komisji Europejskiej przeciwko platformom, pokazują, że regulacje koncentrują się na widocznych naruszeniach, a nie na systemowych zagrożeniach dla wolności słowa. W rezultacie użytkownicy pozostają narażeni na manipulację, a pluralizm debaty jest ograniczany przez prywatne decyzje korporacji technologicznych.

Wolność słowa i dezinformacja w Internecie

POBIERZ

Wyślij plik na adres:

Autorzy: